środa, 6 lutego 2013

Czym jest Camino?

Trochę czasu minęło, wszystkie egzaminy sesji zimowej już za mną, więc powracam do pisania.
Mój blog poświęcony jest pielgrzymce, którą zamierzam odbyć we wrześniu do Santiago de Compostela w Hiszpanii.
Dlaczego akurat tam? W tym niewielkim mieście w Galicji znajduje się grób, gdzie pochowano szczątki św. Jakuba, apostoła. Według tradycji ciało świętego przeniesiono do Hiszpanii w VII w. po opanowaniu Palestyny przez Arabów. Złożono je w katedrze pod wezwaniem samego św. Jakuba i już od IX w. stało się to miejsce licznych pielgrzymek. Historii szlaku i samej idei pielgrzymowania poświęcę jednak osobny post.
Camino - z hiszpańskiego droga - to trasa, która wiedzie właśnie do Santiago de Compostela. Miasto to jest jednym z trzech głównych celów pielgrzymich w średniowiecznej Europie, obok Jerozolimy i Rzymu.  Tradycyjnie pielgrzymi wyruszali z progu własnego domu i nierzadko wędrowali bez grosza licząc na jałmużnę w mijanych miejscowościach. Szlaki wiodą z każdego zakątka Europy i większość z nich zbiega się we francuskich Pirenejach, by poprowadzić pielgrzyma trasą zwaną Camino Frances przez północną Hiszpanię do grobu świętego.
Nieodłącznym atrybutem pielgrzyma jest charakterystyczna muszla, którą zawiesza się na piersi, bądź plecaku. Wielu ludzi wędruje również z tradycyjnymi kosturami, jak to było w zwyczaju od kilkuset lat. Oprócz muszli, równie istotnym znakiem jest krzyż św. Jakuba, który przypomina bardziej odwrócony miecz, a był też symbolem Zakonu Santiago w średniowiecznej Hiszpanii.
Co ciekawe, sama nazwa pielgrzym brzmi bardzo podobnie do słowa peregrino, co jest określeniem właśnie osoby udającej się w pielgrzymkę do grobu św. Jakuba. Pielgrzymi idący do Rzymu zwani byli romero, a do Jerozolimy palmero.
Na trasie francuskiej, którą zamierzam iść znajduje się wiele domów pielgrzymich, zwanych albergue, gdzie w przystępnej cenie, często co łaska(donativo), można przenocować, umyć się, a nawet zjeść kolację, czy śniadanie. Po drodze mija się wiele tradycyjnych miejscowości z całą masą zabytków z czasów rzymskich, a także: kościołów, pałaców, klasztorów i innych równie urokliwych budowli. Z ważniejszych mijanych miast na pewno warto wymienić Pampelunę, Burgos, czy León. Ponadto teren jest bardzo urozmaicony, od malowniczych Pirenejów, które witają nas na początku trasy, przez wzgórza, doliny i płaskowyże środkowej Hiszpanii, po góry Galicji u końca podróży.
Dla mnie, miłośnika hiszpańskiej kultury, będzie to na pewno niesamowite doświadczenie. Bo czyż można lepiej poznać jakiś kraj, niż przemierzając go na piechotę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz